Wybierz język
  • język polski
  • język angielski
  • język hiszpański
  • język francuski
  • język niemiecki

Nawigacja

Nawigacja

Aktualnie online

· Gości online: 3

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 220
· Najnowszy użytkownik: esazu

free counters

stat4u

160 lat Poczty w Rudzie


DOKUMENTACJA POCZTOWA
Z MIEJSCOWOŚCI RUDA
„160 LAT POCZTY W RUDZIE„
z kolekcji Jana-Johanna Olchowika
 

    “160 lat Poczty w Rudzie”... może komuś spodoba się bardziej "Poczta w Rudzie od 160 lat" .... Dość rozważań o tytule, czas napisać o bardzo ciekawej wystawie, którą otworzyliśmy 12 maja w Muzeum Miejskim w Rudzie Śląskiej. Dlaczego ciekawa?
    Pięknie zaprezentowana i wystawca Jan Olchowik to człowiek bardzo ciekawy. Z pochodzenia rudzianin, mieszkający od wielu lat w Niemczech. Pisze o sobie tak: "Od wielu lat interesuję się historią poczty, ale szczególnie bliskie są mi pamiątki związane z moim rodzinnym miastem. Z miejscem tym nadal wiążą mnie silne  emocjonalne i towarzyskie więzi".
    Jan Olchowik nigdy nie pracował na poczcie, ale o jej historii wie bardzo dużo i mógłby mówić o niej godzinami - pod warunkiem, że po śląsku Historią poczty interesuje się od wielu, wielu lat, natomiast od 10 lat swoje zainteresowania zawęził do rudzkiej poczty. Zbierał wszystko co, było i jest z nią związane. To, że mieszka w Niemczech łatwiej mu było penetrować różne zagraniczne aukcje w poszukiwaniu materiałów. Zebrał, urzekające swym pięknem, ale i cenne stare kartki pokazujące budynki pocztowe w naszym mieście i inne ciekawe miejsca. Najstarsza z kartek pochodzi z 1832 roku.
    W kolekcji Jan Olchowika są cenne listy z 1823, 1828 roku, a na nich urzędowe adnotacje mówiące o pracy poczty, o taryfach. Na listach zobaczyć można różne stemple pocztowe, są: jednowierszowe, dwuwierszowe, trzywierszowe w ramkach, dwuobrączkowe, nerkowe, listy polecone, naklejki paczkowe. Są też na wystawie dokumenty pocztowe np. Wyciąg ze zbiorowego Dziennika Urzędowego z 10 X 1849 roku, Zarządzenie Głównego Dyrektora Poczty w Opolu, dokument pocztowy wysłany z Królewskiego Powiatowego Sądu z Beuthen, który przeszedł przez Rudę. Zilustrowane są również poczty wojenne, plebiscytowe i powstańcze.
    Szanowni Państwo ! Trudno jest pisać w krótkiej notatce o wszystkim, zatem odsyłam Was do opracowania książkowego Jana Olchowika pt."160 lat Poczty w Rudzie". Zapraszam też do naszego Muzeum Miejskiego - wystawa trwać będzie do 12 czerwca.
    Koniecznie kilka słów o artystycznej oprawie tej wystawy. Ubogacona była piękną przestrzenną dekoracją z papieroplastyki. Można było również obejrzeć czapki niemieckich pocztylionów z przełomu XIX i XX wieku, mundury polskich listonoszy z okresu między-wojennego, na ścianie wisiała skrzynka pocztowa. Było stoisko pocztowe... no właśnie. W tym momencie ja również dołączę do tych wszystkich, którzy psioczą na pocztę.
    Proszę Państwa wszystko na tej wystawie było: eksponaty, dekoracje, goście z Poznania, Opola, Bielska- Białej, Pszczyny, Katowic - tylko poczty nie było. A to przecież dla niej i o niej ta wystawa. Przykro, bo poczta znajduje się tuż obok Muzeum Miejskiego.
    Stoisko pocztowe - kartonowe, martwe, za nim siedział pocztylion - manekin z nasuniętą głęboko czapką, jakby spał. Ten manekin to chyba prawdziwy obraz poczty - potrafią przespać wszystko. Mimo zapewnień Rejonu Sieci Poczty w Chorzowie o tym, że stoisko będzie na wystawie - niestety nikt się nie pojawił.
    No... nie do końca nikt. Na otwarciu była naczelnik poczty, przyniosła pod pachą kopertę, a w niej 200 ślicznych zniszczonych kartek, bo ostemplowanych, ale nie ofrankowanych. To były kartki, które miała sprzedawać na wystawie, miała mieć znaczki i datownik. Pani naczelnik "coś na tej kartce nie grało, coś nie pasowało", ale biedna nie wiedziała co. Nie wiedziała, że nadużyła uprawnień. Smutna rzeczywistość. Sądziłam, że sprzedaż skancerowanych "okale-czonych" znaczków, że krzywo odbity datownik to szczyt nieudolności pracowników poczty, jednak, jak widać, można pójść jeszcze dalej, bo pocztowiec potrafi… Niestety!

Klub Zaintetresowań „Silesiana” bardzo prężnie działa w tym roku. To już trzecia wystawa. W marcu Gerard Torz otworzył dwie wystawy w Rybniku i Raciborzu, poświęcone poczcie plebiscytowej na Górnym Śląsku.

Na koniec dwa słowa o udziale Oddziału Rudzkiego w przygotowaniu wystawy Jana Olchowika. Współpraca z Muzeum układała nam się wzorowo, od wielu lat tak samo. Opracowaliśmy i wydrukowaliśmy zaproszenia, wydaliśmy zaprojektowane przez nas kartki pocztowe, załatwiliśmy datownik okolicznościowy, małe przyjęcie na cześć kolegi.

I rzecz najważniejsza - wspieraliśmy duchowo naszego ”Małego Rycerza”. Dodam, że wszystkie pamiątki filatelistyczne projektował, jak zawsze, Stasiu Wieczorek – nasz rudzki artysta nad artystami.

Jadwiga Ostraszewska