Zobacz również:     Katalog Znaków Pocztowych     Polski Związek Filatelistów     Filatelistyka.org     Inne
 Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 

   Pingwinie nowości

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Nowości (nie tylko polskie)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
al



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 1028
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pon Cze 11, 2012 22:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz mnie ubiegł, ale dodam:

Na znaczku jest napis: „100 lat stacji ornitologicznej Helgoland".
Helgoland – wyspa oraz gmina uzdrowiskowa na Morzu Północnym, należąca do Niemiec, do kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn, powiatu Pinneberg.
A ptak to: Nurzyk zwyczajny, nurzyk podbielały (Uria aalge) - gatunek dużego ptaka wodnego z rodziny alk (Alcidae).
A o stempel można napisać do:
Museum Helgoland,
R. Mensendiek,
Postfach 806, 27490 Helgoland
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ADAMO



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 113
Skąd: Smolnica k./Gliwic - Oleśnica Śląska

PostWysłany: Wto Cze 12, 2012 09:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mogę bez problemu pomóc załałatwić ten datownik poprzez kolegę-filatelistę z Niemiec który załatwia mi datowniki niemieckie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto Cze 12, 2012 13:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za chęć pomocy, ale niestety na tym datowniku widnieje nurzyk a nie pingwin. Ze względu na podobieństwo wizualne błąd ten jest bardzo często spotykany, w tej chwili na allegro też jest aukcja w opisie której jest pingwin, podczas gdy są to popularne w rejonie Bałtyku nurzyki:

http://allegro.pl/szwecja-nr-937-czyste-fauna-pingwiny-i2414696167.html

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pią Lip 13, 2012 11:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie rozpieszczają w tym roku miłośników pingwinów światowe poczty. Dlatego też z satysfakcją odnotowuję nowy walor na którym możemy znaleźć pingwina. Tym razem jest to, wydany przez niezawodną pod tym względem pocztę TAAF, walor składający się z pięciu znaczków wydany z okazji wystawy filatelistycznej "Świat znaczków" jaka odbyła się w dniach 9-17 czerwca w Valenciennes w Francji:



Jest to niezwykły walor, gdyż poświęcony jest 50 rocznicy powstania Narodowego Centrum Badań Kosmicznych - CNES. Instytut koordynuje badania przestrzeni kosmicznej. Jego biura znajdują sie w Paryżu, natomiast główne centrum wraz z kosmodromem znajduje się w Gujanie w Ameryce Płd. Co ma wspólnego tak zaawansowana technologicznie instytucja z pingwinami? Zaraz do tego przejdziemy. Na razie garść informacji związanych z znaczkami.
Znaczki wydrukowane zostały rzadko obecnie stosowaną techniką heliograwiury. Autorem projektu jest Charlotte Poupon. Pasek składa się z pięciu znaczków i arkusz liczy pięć takich pasków.
Poszczególne nominału przedstawiają w kolejności:

0,60 E = mapa Antarktydy
0,60 E - pingwin królewski
1,00 E - napełnianie balonu meteorologicznego
1,00 E - satelita Galileo
1,45 E - satelita Plejade

Stosowane były także specjalne datowniki związane geograficznie z miejscami które dotyczą tego waloru:





Teraz pora na informacje, co mają wspólnego pingwiny z badaniami kosmicznymi. Otóż, jedna z stacji Instytutu jest umiejscowiona na wyspach Kerguelena, a więc już w Antarktyce. Wyspy te są miejscem lęgowym m.in. pingwina królewskiego.



Tak wygląda baza Instytutu na Wyspach. Widok ten na pewno jest codziennością dla gospodarzy tych terenów, czyli pingwinów. Stacja ta kontroluje lot satelitów którym poświęcono dwa znaczki z tej serii. Także w antarktycznej bazie Dumont d1Urbilla znajdują sie urządzenia za pomocą których prowadzi się badania zarówno meteorologiczne jak i astronomiczne.



Czasem tematyka badań przeprowadzanych za pomocą tego tak specjalistycznego sprzętu jest bardzo zaskakująca, a dla mnie niezwykle ciekawa.



Ten piękny pingwin był obserwowany z kosmosu Smile) właśnie za pomocą satelity i całej tej skomplikowanej aparatury.
Pingwinów cesarskich jest w Antarktyce dwa razy więcej, niż sądzono - stwierdzili naukowcy, którzy do liczenia tych ptaków wykorzystali zdjęcia robione z orbity Ziemi.

O wynikach informują eksperci z British Antarctic Survey na stronie "PLoS ONE". Pingwiny cesarskie - mieszkańców niegościnnych, trudno dostępnych części Antarktyki - naukowcy policzyli (dokładniej niż kiedykolwiek do tej pory) w zasadzie nie wychodząc zza biurek.

Pingwiny cesarskie żyją i rozmnażają się w miejscach, do których trudno jest dotrzeć i prowadzić badania. Są to okolice niedostępne zwłaszcza wtedy, gdy temperatura spada do minus 50 stopni. Naukowcy wykorzystali jednak fakt, że duże grupy kontrastowo ubarwionych, czarno-białych ptaków, stojących na tle śniegu, świetnie się wyróżniają z ogromnej odległości. Pingwinie skupiska można dostrzec nawet na dobrej jakości zdjęciach z satelity.

Fakt ten badacze z USA, Wielkiej Brytanii i Australii wykorzystali do oceny liczebności pingwinich kolonii z Antarktyki. Pracowali na satelitarnych zdjęciach o bardzo wysokiej rozdzielczości (VHR), których rozdzielczość powiększyli jeszcze bardziej dzięki technice zwanej pansharpening. Zabieg ten pozwolił lepiej odróżnić ptasie kolonie od jasnych połaci lodu, ciemnych cieni i skrawków lądu pokrytych pingwinimi odchodami. Wstępne wyniki skalibrowali - zestawili je z wcześniejszymi wynikami liczenia, prowadzonego na podstawie zdjęć z samolotu oraz bezpośrednio z ziemi.

Naukowcy zbadali w sumie 44 pingwinie kolonie rozrzucone wzdłuż wybrzeża Antarktyki, w tym siedem wcześniej nieznanych. - Jesteśmy zachwyceni możliwością lokalizowania i identyfikowania tak wielkiej liczby pingwinów cesarskich. Naliczyliśmy ich 595 tys. To niemal dwa razy więcej, niż wcześniejsze szacunki, mówiące o 270 - 350 tysiącach ptaków. Jest to pierwszy pełen spis liczebności gatunku, który zrealizowano z kosmosu - podkreśla główny autor badania, geograf Peter Fretwell z brytyjskiej agendy badawczej British Antarctic Survey (BAS).

Zdaniem uczestniczącej w pracach Michelle LaRue z University of Minnesota, takie podejście stanowi duży krok w ekologicznych badaniach Antarktyki. Pozwala liczyć ptaki bezpiecznie i wydajnie, a towarzyszący temu wpływ na środowisko ogranicza do minimum. - Nowa metoda pozwala oszacować całą populację - podkreśla, i może się przydać do oceny innych słabo zbadanych gatunków z Antarktyki, i do weryfikacji badań w terenie.

Biolog z BAS, dr Phil Trathan przypomina prognozy, według których zmiany klimatu zapewne silnie się odbiją na populacji pingwinów cesarskich. Dokładny spis tych ptaków z całego kontynentu (który w dodatku można łatwo i regularnie powtarzać), pomoże dokładniej monitorować przyszłe zmiany.

Nauka, w tym także badania astronomiczne pomagają także, jak widać, w poznawaniu życia pingwinów i służą ochronie tych pięknych ptaków. Jako ciekawostkę podam informację że CNES jako jedyna na świecie instytucja naukowa oficjalnie zbiera także wszelkie informacje związane z UFO. Ciekawe, co na ten temat wiedzą pingwiny? A także i Antarktyda ma swoje tajemnice związane z powyższa tematyką.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
m^2



Dołączył: 31 Sty 2012
Posty: 324

PostWysłany: Pią Lip 13, 2012 17:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W nawiązaniu do ostatniego posta Koleżanki "elka26" chce zaznaczyć, że każda stała stacja badawcza na Antarktydzie powinna prowadzić pomiary i obserwacje meteorologiczne. Wynika to przede wszystkim z bardzo praktycznych powodów. Należy bowiem zapewnić bezpieczeństwo załodze a więc należy zapewnić mozliwość funkcjonawania łączności lotniczej. Ta niestety wymaga tzw. lotnej pogody.
Poza tym decyzją kongresu WMO (Swiatowa Organizacja Meteorologiczna) kraje członkowskie (a jest ich więcej niż członków ONZ, mino ze WMO jest agendą ONZ) powinny zapewnić prowadzenie pomiarów i obserwacji meteorologicznych na swoich stacjach badawczych zlokalizowanych na Antarktydzie (a zgodnie z traktatem w sprawie Antarktydy moga tam funkcjonowac tylko stacje badawcze). Stacje te powinny zapewniać realizację programu obserwacyjnego w standarcie SYNOP i rezultaty pomiarów powinny być wysyłane do odpowiednich zbiornic. Dane te są bardzo ważne, gdyż znacznie poprawiają jakość prognoz meteorologicznych dla półkuli południowej. Poza standardowymi obserwacjami i pomiarami (SYNOP), na wielu stacjach prowadzi sie sondaże aerologiczne (dokonuje pomiarów parametrów meteorologicznych w profilu pionowym za pomoca sond podwieszonych do balonów, także w celu określenia p,łożenia wiatrów strumieniowych), pomiary składowych bilansu promieniowania słonecznego (patrz zdjecie nr 2 z postu "elka26") oraz pomiary ozonu (O3) całkowitego za pomoca spektrofotometru Brestwera (badanie dziury ozonowej) i sond ozonowych podczepionych do balonów aerologicznych (profil pionowy ozonu). W strefie szelfowej dodatkowo prowadzone są pomiary oceanograficzne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Czw Sie 09, 2012 16:40    Temat postu: 20 lat Instytutu Badań Polarnych Odpowiedz z cytatem

Nie jest to co prawda nowość ściśle "pingwinia" ale warta odnotowania. Otóż 12 lipca tego roku swoje 20 urodziny świętował francuski Instytut Badań Polarnych Paul-Emile Victora - IPEV. Z tej to okazji poczta TAAF wydała znaczek na którym widzimy budynki głównej bazy Instytutu który mieści się w miejscowości Plouzane niedaleko Brestu w Bretanii.
Instytut ten jest ściśle związany poprzez swoje badania z Francuskimi Terytoriami Antarktycznymi a tym samym także i pocztą tych Terytoriów. Nic więc dziwnego że zarówno znaczek jak i 12 znaczkowy arkusz był sprzedawany na stoisku poczty TAAF podczas obchodów jubileuszu Instytutu w Brest w dniach 13-19 lipca.



Warto odnotować wydanie tego waloru gdyż zasługi zarówno Instytutu dla rozwoju pingwinologii są nie do podważenia na polu naukowym, podobnie jak i zasługi poczty TAFF na niwie filatelistycznej.
Nic więc dziwnego że ta podniosła uroczystość uczczona została takim to oto wspaniałym tortem Smile))



Wypada tylko życzyć aby następne rocznice byłu uczczone kolejnymi znaczkami, zwłaszcza z pingwinami Smile))
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sro Sie 15, 2012 12:23    Temat postu: Pingwin z Galapagos Odpowiedz z cytatem

11 lipca 2012 roku poczta Ekwadoru wydała 2 karnety na których znalazło się 16 samoprzylepnych znaczków poświęconych Wyspom Galapagos nazwanych tutaj Wyspami Zaczarowanymi. Określenie być może bardziej odpowiadające tym wyspom niż ta najbardziej znana Galapagos czyli Wyspy Żółwie.
Nigdzie na świecie nie ma takiego nagromadzenia endemicznych gatunków fauny i flory jak właśnie na Wyspach Zaczarowanych. Na 89 gatunków gniazdujących tam ptaków, aż 76 nie występuje nigdzie indziej. Wszystkie gady i ssaki to endemity. Niektóre z tych zwierząt widnieją na prezentowanych znaczkach. Oprócz przedstawicieli fauny mamy także charakterystyczne widoki z Wysp.



Na znaczkach tych widzimy:

Galapagos sea lion Zalophus wollebaeki
Large Ground Finch Geospiza magnirostris
Nazca Booby Sula granti
Magnificent Frigatebird Fregata magnificens
San Cristóbal Lava Lizard Microlophus bivittatus
Galapagos Penguin Spheniscus mendiculus
White-cheeked Pintail Anas bahamensis
Scalloped hammerhead Sphyrna lewini
Suarez Point, Espanola Island
Marine Iguana Amblyrhynchus cristatus
Whimbrel Numenius phaeopus
South Plaza Island
Pinnacle Rock, Bartolome Island
Blue-footed Booby Sula nebouxii
Galápagos giant tortoise Chelonoidis sp.
Kicker Rock

Nominały:
4 znaczki x $0,25
4 znaczki x $0,50
4 znaczki x $0,75
4 znaczki x $1,00

Znaczki posiadają wymiar 31 x 33 mm, natomiast karnet 66 x 185 mm.

Jak widzimy oprócz przedstawicieli fauny na znaczkach umieszczone zostały także widoki poświęcone przyrodzie nieożywionej. Mamy więc zarówno plaże jak i formacje skalne. No i najważniejszy jak dla mnie znaczek czyli oczywiście pingwin z Galapagos - jedyny pingwin który żyje w tropikach. Pingwinowi temu poświęcony jest oddzielny artykuł zamieszczony na forum i do niego odsyłam po garść szczegółów.
Podobne walory poświęcone przyrodzie Galapagos ukazały się także w 2011 roku. Mam więc nadzieję że poczta Ekwadoru także w przyszłości będzie wydawać znaczki poświęcone faunie tych niezwykłych wysp. Tym samym można mieć nadzieję że nie zabraknie na nich także jakże sympatycznego pingwina równikowego Smile))
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Wto Wrz 18, 2012 14:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W dniu 4 września pojawił sie w obiegu nowy walor wydany tym razem przez pocztę Australijskiego Terytorium Antarktycznego poświęcony setnej rocznicy wielkiej australijskiej wyprawy antarktycznej której wypłynęła z portu w Hobart na Tasmanii w grudniu 1911 roku i powróciła do Adelajsdy w lutym 1914 roku. Wyprawa ta pod dowództwem Douglasa Mawsona jest ostatnią z cyklu wypraw które przeszły do historii pod określeniem "wypraw ery heroicznej".
Jest to już druga edycja znaczków z ramach projektu upamiętniającego stulecie tej wyprawy. Projekt przewiduje wydanie w ciągu czterech lat czterech serii złozonych każda z 5 znaczków upamiętniających to wydarzenie.



Seria składa się z pięciu znaczków 2 o nominałach 1,20 dolara i 3 o nominale 60 centów. Znaczki zaprojektował Andrew Hogg. Technika druku to litografia. wymiary znaczków 26mm x 37,5 mm. Wymiar arkusika 170mm x 85 mm. Perforacja 14,6 x 13,86.

Tematem wiodącym tegorocznej edycji jest dotarcie wyprawy na statku "Aurora" do docelowej bazy która została założona na przylądku Cap Denison i działaniach podjętych przez uczestników wyprawy w 1912 roku.



Na tej oryginalnej mapie zaznaczony jest trasa morskiej części wyprawy odbytej na statku "Aurora" Statek ten widzimy na dwóch znaczkach o nominale 1,20 dolara. A tak prezentował się w rzeczywistości w trakcie postoju o brzegów przylądka.



Po rozładunku i przywitaniu się z gospodarzami tych terenów, czyli oczywiście pingwinami Adeli, rozpoczęto budowę głównej bazy. Pewnie niezbyt chętnie te wszędobylskie pingwiny ustępowały miejsca na swoim przylądku. Taki to widok jest na nim codziennością.



Tym niemniej prace postępowały sprawnie i w krótkim czasie zabudowania głównej bazy w której zamieszkało 18 ludzi pod dowództwem Mawsona już stały. Zabudowania te stoją do dzisiaj i mają w tej chwili status zabytku chronionego prawem. Część ekipy - 8 osób - pod dowództwem Franka Wilda zamieszkała w bazie wypadowej na Lodowcu Shackletona. A tak wyglądała baza na Cape Dennison po wybudowaniu. Na zdjęciu widzimy zabudowania a także gospodarzy czyli pingwiny Adeli.



Pozostałe trzy znaczki o nominałach 60 centów poświęcone są tragicznie zmarłym uczestnikom wyprawy pod dowództwem Mawsona w głąb lądu. Widzimy na nich podobiznę Belgrave Ninnisa - 1887-1912 oficera fizylierów który w trakcie wyprawy był opiekunem psich zaprzęgów. W trakcie wyprawy 480 km od głównej bazy wpadł w szczelinę wraz z zaprzęgiem 6 psów, większością zapasów żywności oraz namiotem. Jego ciała nigdy nie odnaleziono.
Na drugim znaczku widnieje podobizna Xaviera Mertza -1883-1913, szwajcarskiego alpinisty, podróżnika, specjalisty od glacjologii. Po śmierci Ninnisa teraz juz w dwójkę z Mawsonem kontynuowlai powrót do bazy. Niestety, na skutek braku żywności oraz wycieńczenia Mertz umiera ok 160 km od bazy. Mawson nadludzkim wysiłkiem dociera sam do bazy na przylądku.
Zdjęcie poniżej jest ostatnim zdjęciem na którym widzimy wszystkich trzech uczestników wyprawy.



W listopadzie 1913 roku uczestnicy wyprawy ustawili niedaleko głównej bazy na wzgórzu Azymut Hill krzyz upamiętniający śmierć Ninnisa i Mertza. Krzyż został wykonany z kawałków rozbitego masztu radiowego oraz pociętego drewna z pryczy Mertza. Krzyż ten stoi do dzisiaj i jest niemym świadkiem bohaterstwa uczestników wypraw polarnych ery heroicznej.



Australijczycy odnoszą się z wielkim szacunkiem do pamięci o uczestnikach tej jedynej, zakrojonej na tak dużą skalę wyprawy. Pamięć o dowódcy wyprawy została uwieczniona w nazwie głównej australijskiej bazy antarktycznej która nosi nazwisko Mawsona. Natomiast w stulecie wyprawy w istniejących do dzisiaj zabudowaniach bazy została uruchomiona placówka pocztowa, a jej pierwszym poczmistrzem został widoczny na zdjęciu dr. David Tingay.



Jak widać, pracy mu nie brakuje, zwłaszcza gdy stempluje takim to oto datownikiem pocztę nadawaną z historycznego miejsca:



Efektem tej pracy sa takie to oto piękne całości, na których możemy podziwiać surowe i jakże groźne piękno Antarktydy:

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sro Wrz 19, 2012 12:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z przyjemnością informuję iz18 września weszła do obiegu 5 znaczkowa seria wydana przez pocztę australijską, na której możemy znaleźć pingwiny.



Znaczki posiadają następujące nominały: 3 znaczki x 60c, 1znaczek x 1,65 $, i 1 znaczek x 2,35$. Projekt i pomysł jest autorstwa p. o swojsko brzmiącym nazwisku Sharon Rodziewicz. Znaczki wykonano techniką litografii. Wymiary znaczków to 35mm x 35 mm, natomiast wymiary bloczku 170mm x 80 mm. Perforacja 14,286 c 13,286.

Motywem przewodnim jest podróż. Dla mieszkańców tego wielkiego kontynentu podróżowanie jest wręcz częścią ich stylu życia. Tym razem poczta australijska zaprasza nas na podróż będąca jednym wielkim urlopem połączonym z przyjemnym spędzaniem czasu. Jednym słowem słońce, plaża i zabawa.

Na samym początku podróży udajemy się na najbardziej niezwykłe miejsce na Ziemie. Wielką Rafę Koralową:



Jest to największa na Ziemi pojedyncza struktura wytworzona przez organizmy żywe, widoczna nawet z kosmosu (jako biała smuga na tle błękitnego oceanu). To piękne miejsce pełne różnych gatunków ryb, mięczaków oraz roślin. Oprócz około 1500 gatunków ryb, na rafie żyje ponad 5000 gatunków mięczaków, oraz 400 gatunków koralowców i 500 gatunków wodorostów[4]. Większe wyspy pokryte są gęstą roślinnością tropikalną. Wielka Rafa Koralowa jest jedną z większych atrakcji turystycznych Australii.

Od 26 października 1981 roku, jako park morski (Great Barrier Reef Marine Park), objęta ochroną, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Powierzchnia parku, chronionego przez UNESCO, wynosi 346 000 km².

Po spędzeniu kilku przyjemnych dni na rafie udajemy się na przeciwległy kraniec kontynentu do hrabstwa Margaret River którego stolicą jest właśnie kurort o tej nazwie. miasto (bez formalnych praw miejskich) w południowo-zachodniej części stanu Australia Zachodnia, położone niemal dokładnie na południowo-zachodnim "rogu" kontynentu australijskiego. Ośrodek administracyjny hrabstwa Augusta-Margaret River. Liczba stałych mieszkańców wynosi 4 415 (2006)[1]. Nazwa miejscowości pochodzi od rzeki Margaret River, w której dolinie leży.

Popularny kurort, znany zwłaszcza z dogodnych warunków do uprawiania surfingu na okolicznych plażach (samo miasto znajduje się ok. 9 km od wybrzeża Oceanu Indyjskiego), oraz ośrodek uprawy winorośli i produkcji wina. Miasto jest także tradycyjną bazą wypadową dla osób odwiedzających Park Narodowy Leeuwin-Naturaliste, słynący ze swoich jaskiń.

W Margaret River panuje klimat określany jako śródziemnomorski suchy. Najcieplejszymi miesiącami są styczeń i luty, gdy temperatura maksymalna dochodzi do 25 stopni Celsjusza. W lipcu i sierpniu temperatura minimalna spada do 8 stopni.



Można mieć nadzieję że kosztowanie miejscowego wina nie przeszkodzi nam aby po kilku dniach leniuchowania udać się na Tasmanię z zamiarem odwiedzenia miejscowości Port Arthur. Tym razem będziemy mieli możliwośc poznania fragmentu historii Australii, która z początku była kolonią karną.Port Arthur – była kolonia karna na Półwyspie Tasmana na Tasmanii, położona około 80 kilometrów na południe od Hobart. W latach 70. XX wieku powstał tu skansen, będący najpopularniejszą atrakcją turystyczną wyspy.Na obszarze kolonii powstała osada Carnavon. Pierwsi turyści pojawili się krótko po zamknięciu kolonii karnej. W 1916 roku utworzono Scenery Preservation Board, które zarządzało obszarem. Do 1927 turystyka nabierała dla Carnavon jako źródło dochodów coraz większego znaczenia, w związku z czym zmieniono nazwę miasteczka z powrotem na Port Arthur. W latach 70. National Parks and Wildlife Service przejęło zarząd obszarem.



Po tej solidnej i wstrząsającej dawce historii pora na najbardziej przyjemną część podróży, czyli pobyt na słynnej wyspie Philip Island.Wyspa w stanie Wiktoria (Australia), położona w Cieśninie Bassa na południowy wschód od Melbourne. Wyspa została nazwana na cześć gubernatora Artura Phillipa. Powierzchnia wyspy wynosi około 10 tys. ha. Wyspa połączona jest z lądem Australii 640 metrowym betonowym mostem. Wyspa posiada około 7 tys. stałych mieszkańców (największe miasto na wyspie to Cowes), ale rocznie odwiedzana jest przez ok. 3,5 miliona turystów. Phillip Island jest jedną z największych atrakcji turystycznych stanu Wiktoria. Turystów przyciąga zlokalizowana na wyspie kolonia pingwinów małych (można obserwować codziennie po zmroku powrót grupek pingiwnów z oceanu do gniazd) oraz rozgrywane na wyspie motocyklowe Grand Prix.



W ten sposób turyści robią sobie pamiątkowe zdjęcia na tle podążających z oceanu do gniazd pingwinów. Pingwiny zamieszkujące wyspę są wyjątkowo małe - i taką też noszą nazwę. Pingwin mały - eudyptula minor - mają do 40 cm wzrostu i ważą maksymalnie do 1,5 kg. Są niezwykłą atrakcją turystyczną ze względu na codzienny rytuał powrotu do gniazd. Zjawisko to jest znane pod nazwą - parada pingwinów.

Po podróży wybrzeżem Australii udajemy się tym razem do samego centrum, czyli do miasta położonego w centrum spalonej słońcem Australii - Alice Springs, a w nim uczestniczymy w jednym z najbardziej niezwykłych imprez jakimi są rozgrywane od 1971 roku coroczne wyścigi wielbłądów!



Wyścigi te cieszą się wielką popularnością, głównie ze względu na kompletną nieprzewidywalność wielbłądów. Potrafią one ku rozpaczy dżokejów zawrócić lub też po prostu iść za nic mając polecenia dżokejów.

W ten oto sposób poczta australijska umożliwiła nam podróż po kilku z wielu atrakcji turystycznych tego państwa-kontynentu. Należy mieć nadzieję że za jakiś czas ponownie zostaniemy zabrani w fascynującą podróż po tym niezwykłym kontynencie.

Oczywiście w towarzystwie pingwinów Smile))
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 20:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze jedna nowość na której można dostrzec pingwiny. Okazuje się że to Australia pozazdrościła Nowej Zelandii wydania znaczków poświęconych atrakcjom turystycznym i w późniejszym terminie wydała opisaną już prze mnie serię.
Tymczasem 4 lipca poczta Nowej Zelandii wydała taki to oto piękny walor:



Jest to blok zawierający 20 znaczków samoprzylepnych o nominale 70 c każdy. Znaczki mają wymiary 35 mm x 40,6 mm, perforacja 14.286 x 14.286. Cały arkusz ma wymiar 495 mm x 680 mm.

Poczta Nowozelandzka zabiera nas w fascynująca podróż po kraju czyli jedziemy na "Tiki Tour" Very Happy
Zaczynamy na północy kraju, tam właśnie spotykamy człowieka który poprzez trzymany w dłoni znak "idź" zachęca nas do rozpoczęcia wędrówki. Będzie ona nas prowadzić wśród lasów w których rosną wspaniałe drzewa kauri i malowniczych zatok, w wodach których możemy spotkac wieloryby i delfiny. Możemy tam przepłynąć przez otwór w słynnej skale Cape Brett.



Docieramy do Auckland i podziwiamy niesamowity most Harbour Bridge.



Wędrówka po Nowej Zelandii to nieustanne niespodzianki i piękno przyrody, można tak ciągnąć opowieść w nieskończoność wędrując po mapie kraju zamieszczonej jako ilustracja bloku, docierając chociażby w tak cudowne miejsce:



ale na końcu i tak docieramy tam gdzie od samego początku chcieliśmy dotrzeć, czyli do miejscowości Oamaru, pingwiniej stolicy Nowej Zelandii gdzie pingwin zasłużył nawet na pomnik Smile))



Oprócz tego przepięknego bloku wydane zostały także 3 koperty FDC, na jednej z nich znajduje się także znaczek na którym widzimy sympatyczne nowozelandzkie pingwiny:

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 20:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale z tym mostem to pani Elka sobie zażartowała... Shocked
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
al



Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 1028
Skąd: Toruń

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 22:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak toto wygląda w rzeczywistości Laughing


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 22:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Ale z tym mostem to pani Elka sobie zażartowała... Shocked


Oj tam. oj tam Smile))



Tak wygląda naprawdę most - ale i tak jest wart zobaczenia, Tutaj można przeczytać o nim więcej a także o przyszłości.

http://en.wikipedia.org/wiki/Auckland_Harbour_Bridge

Ale wizja mostu jest super Smile))
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob Paź 13, 2012 12:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie było w tym roku zbyt wielu walorów na których znajdują się pingwiny. Od strony czysto finansowej to dobrze bo mniejsze wydatki, ale od strony filatelistyczno-poznawczej trochę żal że tak mało.
Dlatego też bardzo cieszt zapowiedziana na 9 listopada 2012 roku nowa seria znaczków która zostanie wydana przez pocztę wysp o jakże dumnej i jakże brytyjskiej nazwie: Georgia Południowa i Sandwich Południowy.



Jest to seria złożona z sześciu znaczków, o następujących danych technicznych.
Artist Leigh-Anne Wolfaardt
Printer BDT International
Process Stochastic Lithography
Perforation 14 per 2cms
Stamp size 30.56 x 38mm

Podaje po angielsku, gdyż nie znając języka obawiam się popełnienia błędu. Powodem dla którego została wydana ta seria jest ustanowienie wokół wysp morskiego obszaru chronionego którego celem jest zarówno ochrona zasobów przyrodniczych tych terenów jak i racjonalna gospodarka ich zasobami.



Ekspansywna działalność człowieka połączona z zmianami klimatycznymi powoduje że równowaga biologiczna jest zachwiana. Niezwykle istotnym czynnikiem który spowodował podjęcie działań w celu ochrony zasobów morskich wokół tych wysp jest niesłychane bogactwo życia w tych wodach. Zasoby tych wód sa najbogatszym i najbardziej zasobnym źródłem pożywienia dla milionów zarówno bezkręgowców, ryb a także ssaków i ptaków morskich. Tym bardziej że odrodziła się populacja fok których populacja jest w tej chwili oceniana na 4 miliony, a także 3 miliony pingwinów Smile)) w tym około 1 miliona pingwina maskowego.
Tak więc od dnia 23 lutego 2012 istnieje wokół archipelagu strefa chroniona o wielkości 1,07 miliona kilometrów kwadratowych . Jest to w chwili obecnej jeden z największych chronionych akwenów morskich na świecie.




Znaczek o nominale 1,20 funta przedstawia różnorodną faunę strefy dennej wokół wysp. Jest ona tak bogata że jedynie fauna wysp Galapagos jest porównywalna pod względem bogactwa. Podlega więc scisłej ochronie i obowiązuje w niej bezwzględny zakaz połowów za pomocą trałowania gdyż niszczy on faunę denną.. Jedyną rybą odławianą w tym rejonie w sposób przemysłowy jest antar patagoński zwany inaczej kłykaczem. Jest to ryba o bardzo dużym znaczeniu przemysłowym, zwłaszcza że osiąga imponujące rozmiary - jest największą rybą mórz polarnych osiagając wagę do 70 kg i długość do 2 metrów.



Nic więc dziwnego że ryba o tak dużym znaczeniu zasłużyła na poświęcenie jej znaczka.

Natomiast na znaczku o nominale 1 funta:



Możemy podziwiać faunę pelagiczną występująca w otwartych wodach i stanowiącą podstawowe wyżywienie zarówno ptaków morskich w tym także pingwinów, a także fok i przede wszystkim wielorybów. Najważniejszym przedstawicielem tej fauny jest malutki kryll, kalmary i ryby a zwłaszcza makrele. Ich połowy także są monitorowane.



Cały ten akwen jest nieustannie patrolowany przez statki. Jednym z takich statków jest widoczny na znaczku o nominale 65 p - Pharos SG który już od 2006 roku pełni służbę patrolową. Załoga statku musi solidnie pracować będąc pod czujną obserwacją gospodarzy tych terenów czyli pingwinów królewskich które z brzegu bacznie obserwują statek Smile)



Oprócz rybołówstwa, Georgia Południowa i Sandwich Południowy są ważnym obszarem dla turystów, którzy przyjeżdżają na statkach wycieczkowych aby podziwiać wspaniałe krajobrazy oraz spektakularne dzikie zwierzęta, w tym słonie morskie. Około 6000 turystów odwiedza Georgię Południową każdego roku na małych statkach wycieczkowych



Kluczowym elementem pracy związanej z ochroną morskich obszarów jest monitorowanie. Przyroda wysp Georgia Południowa i Sandwich Południowy jest monitorowana przez naukowców z British Antarctic Survey z ich stacji badawczych na Bird Island i na King Edward Point. Monitoring obejmuje coroczne badanie rozrodu fok, pingwinów i albatrosa. Pisklęta Albatrosa widniejące na znaczku o nominale 75 p są ważone w celu ustalenia ich stanu, co jest wskaźnikiem stanu wód, a tym samym zasobu fauny morskiej będącej źródłem pożywienia ptaków morskich.
Prace naukowe związane z ochroną wód antarktycznych są prowadzone na coraz większą skalę i można mieć nadzieję że jeszcze przez wiele lat będziemy mogli podziwiać nieskażoną przyrodę tych obszarów. A zwłaszcza przepiękne pingwiny, takie jak na tym walorze.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Nie Paź 21, 2012 14:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na koniec roku pojawiło się kilka pingwinich nowości. Mamy więc i następną, wydaną tym razem przez pocztę Francuskich Terytoriów Antarktycznych i Południowych - TAAF.



Jest to bloczek wydany z okazji wystawy filatelistycznej jaka odbędzie się w dniach 2-4 listopada 2012 roku w podparyskiej miejscowości Belfort. Będzie to pierwsza narodowa wystawa poświęcona tematyce polarnej. Wystawione będa na niej m.in. eksponaty nagrodzone na niedawno zakończonej wystawie w Niemczech poświęconej także filatelistyce polarnej. Powyższy walor to jeden znaczek o nominale 2 euro przedstawiający ciekawy moment z badań pingwinów Adeli. Otóż aby poznać dobrze stan fizyczny pingwinów należy je systematycznie ważyć. Aby ważenie odbywało się w sposób jak najmniej inwazyjny, odbywa się ono w sposób przedstawiony na znaczku. Pingwiny muszą po prostu przejść po wadze aby wydostać się z swoistego labiryntu przez który muszą przejść. W ten sposób możemy zapoznać się z jedną z metod badawczych stosowanych na Antarktydzie.
W dniu emisji będą stosowane także dwa okolicznościowe datowniki jeden w miejscowości Belfort:



Drugi natomiast w francuskiej bazie Dumont d`Urville położonej na Ziemi Adeli:



Muszę stwierdzić iz polityka emisyjna prowadzona przez pocztę TAAF jest naprawdę godna pozazdroszczenia. Walory są nie tylko ładne, ale także zawierają bardzo ciekawe elementy edukacyjne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Nowości (nie tylko polskie) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme Retred created by JR9 for stylerbb.net