Zobacz również:     Katalog Znaków Pocztowych     Polski Związek Filatelistów     Filatelistyka.org     Inne
 Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 

   Watykan 2012

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Nowości (nie tylko polskie)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Voyteck
Administrator


Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 874

PostWysłany: Nie Kwi 22, 2012 21:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Joanna napisał:
szczególnie ciekawi mnie jak będzie wyglądało:
600 rocznica urodzin św. Joanny d'Arc (wydanie wspólne z pocztą Francji) Wink

Koleżanka Joanna może wreszcie zobaczyć jak będzie wyglądało to wydanie poświęcone swojej imienniczce Smile W mojej ocenie wybrano mało ciekawy obrazek (a ikonografii poświęconej Joannie d'Arc jest naprawdę całe mnóstwo), ale chodziło chyba o to, aby ukazać Joannę d'Arc taką, jak widzieli ją jej współcześni - użyty obraz powstał około 20 lat po śmierci Joanny, a więc jego autor mógł być np. świadkiem procesu i śmierci tej pani.


Ostatnio zmieniony przez Voyteck dnia Nie Kwi 22, 2012 22:12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Joanna



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 17

PostWysłany: Nie Kwi 22, 2012 21:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Piękne wydanie! Długo czekałam, ale było warto! Bardzo dziękuję też za wspaniałe teksty! Smile

oczywiście, że zawsze można lepiej, ale... położenie nacisku na możliwie najbliższy (za pamięci) portret jest ciekawe i moim zdaniem jest to chęć pokazania prawdy historycznej, nawet jeśli inne portrety są często piękniejsze Smile

Edit Ryszard: scaliłem posty.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Czw Maj 10, 2012 12:35    Temat postu: VII. Światowe Spotkanie Rodzin - Mediolan 30.05-03 Odpowiedz z cytatem

W okienkach pocztowych Citta del Vaticano od jutra będzie można nabyć taki oto znaczek:



Data wydania: 11.V.
Liczba znaczków: 1
Nominał: 1,50 EUR
Format: 40x30 mm
Ząbkowanie: 14 x 13 1/4
Liczba sztuk w arkuszu: 10
Format arkusza: 110 x 180 mm
Typ druku: offset
Grafik: Daniela Longo
Drukarnia: Joh. Enschedé (Holandia)
Max. nakład: 200.000 szt.
Wydanie z okazji: VII. Światowego Spotkania Rodzin w Mediolanie (Włochy)
Opis:



http://family2012.com/en/

Spotkania te zaaranżował papież Jan Paweł II i obecne, siódme spotkanie odbędzie się we włoskim Mediolanie pod hasłem „Rodzina: praca i święto” (tematem przewodnim będzie bowiem znalezienie równowagi między pracą, rodziną a czasem wolnym). Odbywają się one co 3 lata, począwszy od 1994 r. i są swoistą fiestą ku czci sakramentu małżeństwa.
Mają one zachęcać do dialogu, wyłowić ewangelizacyjny potencjał tkwiący w rodzinach oraz umocnić katolicką tożsamość tej podstawowej komórki społecznej, która obecnie jest niestety tak bardzo kwestionowana przez laicyzujący „kontekst społeczny”. Podkopywanie filarów – nazwijmy to umownie – „naturalnej” rodziny odbywa się na kilku płaszczyznach:
- degradację ważności małżeństwa poprzez jego zrównanie z konkubinatami i innymi związkami nie-sakramentalnymi
- legalizacji i wsparcia polityki rozwodowej, sprowadzenie faktu rozwodu do biurokratycznego i dostępnego na wyciągnięcie ręki procesu
- aktywną promocją związków jednopłciowych, jako przeciwwagi dla tradycyjnych związków
- negowanie ideałów – wzoru ojca i matki
oraz inne zachowania aspołeczne uderzające w jedność rodziny (uzależnienia, źle pojęta swoboda osobista, etc.).
Kościół, dostrzegając powyższe zjawiska, stara się pomóc tradycyjnej rodzinie w duchu wiary. Przykładem mogą być tutaj nieodległe (w perspektywie dziesięcioleci) beatyfikacje i kanonizacje osób związanych wprost z powołaniem do życia rodzinie (rodzina Quattroccich, Gianna Molla i inni), organizowanie międzynarodowych kongresów rodzin katolickich i dostrzeżenie ich rangi znaczenia, rekolekcji dla małżeństw, ojców, żon. Przykładem – z lokalnego, śląskiego podwórka – jest m.in. choćby Metropolitalne Święto Rodziny które odbędzie się po raz V i powstało jako zamysł abp. Damiana Zimonia na uczczenie roli rodziny, która w kulturze śląskiej mimo moralnego kryzysu, jest nadal nadrzędną wartością i o której trzeba przypominać i walczyć o nią. Często na niezapomnianych, bo tchnących niesamowitą atmosferą, dorocznych, męskich pielgrzymek do Piekar Śląskich (ostatnia niedziela maja), zaproszeni goście i duszpasterze podkreślają i przypominają znaczenie rodziny.

Na znaczku została sportretowana pięcioosobowa rodzina na tle zjawiskowej katedry w Mediolanie pw. Narodzin św. Marii (wł. Duomo St. Maria Nascente di Milano):



Zbudowana w stylu gotyckim w XIV-XVI w., marmurowa katedra jest jednym z największych kościołów na świecie (157x109 m). Również zapierające dech w piersiach witraże, należą do największych na świecie.


wnętrze mediolańskiej świątyni

Dach katedry jest równocześnie platformą widokową, na którą można wejść pieszo schodami (45m) lub wyjechać windą:



Na szczycie rozsmakujemy zmysły panoramą całego Mediolanu, a przy dobrej pogodzie - Alpami Włoskimi.
Znaczek zaprojektowała pani Daniela Longo, a galerię prac artystki można zobaczyć tutaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Voyteck
Administrator


Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 874

PostWysłany: Nie Cze 03, 2012 14:27    Temat postu: PostEurop 2012 Odpowiedz z cytatem

Od dnia 11 maja 2012 r. na przesyłkach pocztowych o wadze do 20g, wysyłanych z Watykanu do krajów europejskich, można naklejać następujące znaczki pocztowe:


Data wydania: 11.V.
Liczba znaczków: 2
Nominał: € 0,75-€ 0,75
Format: 30 x 40 mm
Ząbkowanie: 14 x 13¼
Liczba sztuk w arkuszu: 10 znaczków
Format arkusza: 180 x 110 mm
Typ druku: offset
Foto: Biagio Tamarazzo
Drukarnia: Joh. Enschedé (Holandia)
Max. nakład: 200.000 kpl. serii
Wydanie z okazji: „Visit …” – seria PostEurop

W dniu 11 maja Watykan wyemitował serię dwóch znaczków z cyklu PostEurop, zatytułowaną w języku włoskim „Visitate …”. Tegoroczne wydanie tego cyklu poświęcone jest promowaniu turystyki w krajach członkowskich CEPT (European Conference of Postal and Telecommunications Administrations). Poczta watykańska poświęciła tej emisji dwa znaczki o nominałach 0,75 €, na których umieściła dwa zabytki-symbole, a jednocześnie atrakcje turystyczne państwa watykańskiego: kopułę bazyliki Św. Piotra oraz fragment budowli otaczającej tron Św. Piotra w tejże bazylice. Sposób ukazania tych obiektów wskazuje raczej na ich wartości symboliczne, a nie artystyczne piękno – bazylika Św. Piotra z jej wspaniałą kopułą zaprojektowaną prze Michała Anioła, od początku swojego istnienia była symbolem chrześcijaństwa; z kolei fragment ołtarza zwanego tronem Św. Piotra, zaprojektowanego i wykonanego przez Gian Lorenzo Berniniego, w którym widzimy lecącą gołębicę, to symbol Ducha Świętego. Całość przekazu ma zwrócić uwagę na fakt, że odkrywanie zabytków Watykanu to nie tylko uznanie dla artystycznego wymiaru piękna, ale również (a może przede wszystkim) wymiar duchowy dla człowieka. Prawdziwa droga do centrum świata chrześcijańskiego powinna być nie tyle drogą do konkretnego miejsca kultu, co raczej ścieżką w poszukiwaniu samego Boga.

Słów kilka na temat przedstawionych na znaczkach obiektów.
Kopuła bazyliki Św. Piotra została zaprojektowana przez Michała Anioła Buonarroti i częściowo wykonana pod jego kierownictwem. Artysta został kierownikiem budowy nowej bazyliki w 1547 r. i sprawował tą funkcję aż do swojej śmierci w 1564 r. W tym czasie wykonał projekt kopuły i zadbał o to, aby projekt ten był realizowany nawet w wypadku jego śmierci – z doświadczenia związanego z poprzednim kierownictwem budowy prowadzonym przez Bramantego, Rafaela i Antonio Sangallo wiedział, że zmiana projektanta i kierownika budowy pociągała za sobą zawsze zmiany planów poprzedników. Ponieważ Michał Anioł zawsze uparcie dążył do realizacji upatrzonego celu, również w tym przypadku chciał, aby ten cel został zrealizowany bez względu na to, czy on zobaczy wynik końcowy czy też nie. W związku z tym podczas projektowania kopuły i jej wznoszenia tak rozmieszczał elementy konstrukcyjne, aby kopuła wyglądać mogła tylko tak jak w jego projekcie, a jeśli tak wyglądać by nie miała (czyli jakiś inny architekt zaproponowałby inne rozwiązanie), to należałoby rozebrać całą strukturę podtrzymującą kopułę, co oczywiście wiązało się ze znacznymi kosztami. To sprytne posunięcie spowodowało, że pomimo iż Michał Anioł faktycznie nigdy nie zobaczył ukończonej kopuły (w momencie jego śmierci ukończony był tylko bęben podtrzymujący kopułę), to wygląda ona rzeczywiście dokładnie tak, jak została przez niego zaprojektowana. Zakończenie prac budowlanych związanych z kopułą jest już dziełem ucznia Michała Anioła - Giacomo Barozzi da Vingola oraz jego następcy Giacomo della Porta. Niestety mistrz Michał Anioł nie przewidział, że kolejni projektanci bazyliki w inny sposób mogą naruszyć jego dzieło: dobudowany do bazyliki w późniejszym okresie przedsionek spowodował jej wydłużenie (i zmianę planu budowy z krzyża greckiego na łaciński), ale jednocześnie również zniszczył piękny widok kopuły z poziomu Placu Św. Piotra: obecnie dla widza znajdującego się na Placu Św. Piotra, część kopuły jest przesłonięta przez dobudowany przedsionek, a w miarę zbliżania się do bazyliki przesłonięty fragment staje się coraz większy, aż w końcu cała kopuła, będąca przecież osią całej bazyliki znika przesłonięta przesuniętą fasadą.
Kopuła bazyliki Św. Piotra w liczbach:
- wysokość wewnętrzna, od posadzki do sklepienia kopuły wynosi 119 m.
- średnica zewnętrzna – 59 m.
- galeria okrążająca tambur kopuły od strony wewnętrznej znajduje się na wysokości 53 m
- kopułą podtrzymywana jest przez 4 filary noszące nazwy Św. Weroniki, Św. Heleny, Św. Longina i Św. Andrzeja,
- litery w inskrypcji znajdującej się dookoła podstawy kopuły mają 2 m wysokości.
- w kopule znajduje się 16 dużych okien

Poniżej widok kopuły bazyliki Św. Piotra w 1567 r. (czyli 3 lata po śmierci Michała Anioła). W taki sposób kopuła wyglądać miała jeszcze przez kilkanaście lat. Rysunek pochodzi z kartki pocztowej Watykanu wydanej w 1982 r.


A tak kopuła wygląda obecnie z bliska:


i z daleka:


Ten ostatni widoczek to widok przez dziurkę od klucza - zaglądając przez otwór w bramie przeoratu Zakonu Kawalerów Maltańskich znajdującym się w Rzymie, na wzgórzu Awentyn przy Placu Kawalerów Maltańskich, zobaczymy odległą o ok. 3 km kopułę Bazyliki Św. Piotra, otoczoną zieloną girlandą krzewów znajdujących się na dziedzińcu przeoratu.

W filatelistyce watykańskiej kopuła bazyliki Św. Piotra jest często przedstawianym elementem – bądź samodzielnie, bądź z całą bazyliką. Najbardziej znane wydania znaczków Watykanu z przedstawioną kopułą pochodzą z 1953 r. i 1958 r. Na obrazku poniżej znajdują się znaczki z 1953 r.:


Pod poniższym linkiem można zobaczyć panoramę roztaczającą się na Watykan i Rzym z platformy widokowej umieszczonej na kopule:
http://panoramy.zbooy.pl/360/show.html?max=1&p=rzym-kopula-bazyliki-sw-piotra-0808&lang=p


Arcydzieło umieszczone na drugim znaczku z serii PostEurop 2012, to ołtarz główny zwany Tronem Św. Piotra, znajdujący się na końcu nawy głównej, będący dziełem Gian Lorenzo Berniniego. Mimo znajdującego się w centrum ołtarza papieskiego pod baldachimem (notabene też dzieła Berniniego), to ten właśnie ołtarz pełni rolę ołtarza głównego. Ta mała architektura ukazuje idealnie, jak wspaniałym barokowym specem od teatralnej scenografii był Bernini. Jego dzieło to gra świateł, nagromadzenie dekoracyjnych putt i wielkość całego ołtarza. Jednak najważniejszym elementem jest gloria w formie witraża, znajdująca się w centrum tej małej architektury, w której znajduje się gołębica symbolizująca Ducha Świętego. Owa gloria jest ulokowana tuż przed oknem, dzięki czemu dziennie światło przebija witraż dodając cech mistycznych samej gołębicy oraz potęguje wrażenie oświetlanych stiukowych promieni. Tron przepełniony jest ruchliwymi postaciami aniołów i świętych, którzy go podtrzymują. W środku znajdują się rzekome relikwie drewnianego tronu Św. Piotra, które okazały się jednak pozostałością najwcześniej XIII-wieczną.



****************
Edycja Mariusz: dziękuję za arcyciekawy wątek. Pozwoliłem sobie poprawić link do panoramy 360st z .jpg na poprawny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Pią Sie 31, 2012 12:42    Temat postu: 400-lecie założenia Archiwum Watykańskiego Odpowiedz z cytatem

No i wreszcie pojawiły się nowe wydania z Watykanu.
Oto pierwsze z nich:


Data wydania: 13.IX.
Liczba znaczków: 3
Nominał: 3x0,75 EUR
Format: 26,1x36 mm
Ząbkowanie: 13 1/4 x 13 3/4
Liczba sztuk w arkuszu: 4 tryptyki
Format arkusza: 108 x 174 mm
Typ druku: offset
Drukarnia: Enschede (Holandia)
Max. nakład: 600.000 szt.
Wydanie z okazji: 400. rocznicy powstania Tajnego Archiwum Watykańskiego.
Opis:
Przede wszystkim zaraz na wstępie obalę stereotyp – watykańskie archiwa nie są ani tajne, ani niedostępne. Wielu ludziom wydaje się, że przechowywane są w nim niedostępne dla ogółu śmiertelników sekrety i tajemnice. W rzeczywistości owa „tajność” wynika z niedokładnego tłumaczenia łacińskiej nazwy Archivum Secretum Vaticanum jako Tajne Archiwum Watykańskie. Secretum tymczasem po łacinie nie znaczy tu tajny, ale prywatny.


fot. 1. Zdjęcie Archiwum Watykańskiego.

Właścicielem i zarządcą watykańskiego archiwum jest papież. To właśnie kolejni papieże decydują o tym, do jakich dokumentów mają dostęp naukowcy. Benedykt XVI zdecydował, że już można udostępnić zbiory z okresu pontyfikatu Piusa XI (1857-1939). Późniejsze czasy to tzw. okres zamknięty. Warto też przypomnieć, że od 1881 r. archiwum jest otwarte dla badaczy z całego świata, niezależnie od wyznawanej przez nich religii i prezentowanych poglądów. Codziennie korzysta z niego kilkudziesięciu naukowców. Jedynym biletem wstępu jest tytuł naukowy i umiejętność pracy z tak delikatnymi dokumentami.

Wystawę, jak wspomniałem, zorganizowano z okazji 400-lecia założenia Archiwum Watykańskiego i po raz pierwszy w historii udostępniono szerokiej publiczności część bezcennych zbiorów.Wystawa, która budzi ogromne zainteresowanie, nosi tytuł „Lux in Arcana” i można ją obejrzeć w Muzeach Kapitolińskich w Rzymie do 9 września 2012. Standardowy bilet kosztuje 12 euro.

Żadne archiwum na świecie nie może poszczycić się tak starymi i bezcennymi zbiorami. Dziesiątki milionów dokumentów, z których najstarsze sięgają VIII w., umieszczone są na półkach, których łączna długość sięga 85 km. To, jak mówią historycy, najciekawsze archiwum świata mieści się w specjalnym klimatyzowanym bunkrze leżącym pod Dziedzińcem Szyszki, po którym spacerują turyści zwiedzający Muzea Watykańskie. Część zbiorów przechowywana jest też w salach Pałacu Apostolskiego. Archiwum w obecnym kształcie powstało w 1612 r. z woli Pawła V i to on został sportretowany na znaczku. Jako "klamrę" spinającą czasy obecne (Benedykta XVI) i pontyfikat Pawła VI pokazano najprawdopodobniej (środkowy znaczek) pieczęć pod bullą nakazującą założenie Novum Archivum.

Nazwa wystawy nie jest przypadkowa – lux po łacinie znaczy „światło”, arcana – „tajemnica” co ma się kojarzyć z rzuceniem światła na „tajemnicze” Archiwa Watykanu. Wystawa ma swój cel - ma pomóc w „poszukiwaniu prawdy i wspólnego dobra”, a tym samym rozwiać wszelkie pseudohistoryczne legendy, co jest aluzją do powieści Dana Browna. Prezentowane na niej eksponaty sięgają 12 wieków wstecz. Mamy dokumenty utrwalone na papirusie, jedwabiu, pergaminie, a nawet na korze brzozy – jak list amerykańskich Indian. Ten prawdziwy bibliofilski rarytas datowany jest „21 miesiąca kwiatów” i dokumentuje historię ewangelizacji Ameryki Płn., a adresowany jest do „Wielkiego Mistrza Modlitwy”, jak określono papieża Leona XIII.
Jednak pierwszym eksponatem rzucającym światło na tajniki archiwum są akta procesu Galileusza, z jego własnoręcznym podpisem wymownie usytuowane pod figurą Urbana VIII, który oskarżył go o herezję.


fot. 2. Podpis Galileusza.

W oczy rzuca się zaopatrzony w kilkadziesiąt pieczęci list możnowładców angielskich do Klemensa VII z prośbą o unieważnienie małżeństwa króla Henryka VIII, co legło u podstaw tzw. schizmy anglikańskiej. Obejrzeć można 60-metrowe akta templariuszy,


fot. 3. 60-metrowy zwój o rozprawie templariuszy.

następnie dokumenty z procesu Giordana Bruna i papieską bullę ekskomunikującą Marcina Lutra. Jest też spisany na pergaminie list do przyszłego papieża Celestyna V z prośbą, by po 27 miesiącach sede vacante zgodził się zostać następcą św. Piotra.


fot. 4. List papieża Celestyna V.

Jest też korespondencja św. Bernadety Soubirous z Piusem IX. Nie lada gratkę stanowią karty do głosowania, schematy opisujące rozmieszczenie kardynałów elektorów i sprawozdania z konklawe, które wybrało Juliusza III. Ogromną ciekawość budzą listy Lukrecji Borgii do jej ojca Aleksandra VI. Obok nich umieszczono krótką charakterystykę córki papieża pióra Alexandra Dumasa: „Kurtyzana mimo swej niewinności, o twarzy Madonny Rafaela i sercu Messaliny”.


fot. 5. List napisany przez Michała Anioła do biskupa miasta Cesena.

Wśród poloników szczególne wrażenie wywiera ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. Jest to dar polskich więźniarek z obozu w Oberlangen dla Piusa XII. Wizerunek wyryto gwoździem i wykonano z resztek blachy pochodzącej z puszek. Obok ryngrafu leży biało-czerwona opaska świadcząca o tym, że ofiarodawczynie trafiły do obozu prosto z Powstania Warszawskiego. Tuż obok znajduje się notes kapłana z Dachau, w którym zapisywał nazwiska i numery przetrzymywanych w obozie księży. Inny polski element to kopia prośby Mikołaja Kopernika, proszącego papieża o mianowanie dla siebie koadiutora, który pomógłby mu w zarządzaniu fromborskim beneficjum.

Na koniec zainteresowanych odsyłam na:
-oficjalną stronę wystawy
-oficjalny filmik wystawy


fot. 6. Wystawa "Lux in arcana" w Muzeum Kapitolińskim (Rzym).

źródła: Beata Zajączkowska GN 23/2012, zasoby internetu.


Ostatnio zmieniony przez Mariusz dnia Pon Wrz 17, 2012 11:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Joanna



Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 17

PostWysłany: Pią Sie 31, 2012 23:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

aż żal, że życie takie krótkie i nie dałoby się wszystkiego przeczytać, zobaczyć, dotknąć...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Voyteck
Administrator


Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 874

PostWysłany: Pon Wrz 03, 2012 11:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zainteresowanym archiwami Watykanu polecam gorąco książkę dwóch pań: Marii Luisy Ambrosini i Mary Willis pt. "Tajne archiwa Watykanu" - jest to świetnie napisana opowieść o burzliwych dziejach archiwów Watykanu, z całym mnóstwem ciekawych informacji.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Voyteck
Administrator


Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 874

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2012 19:15    Temat postu: 1700. rocznica bitwy przy Moście Mulwijskim Odpowiedz z cytatem

Rzecz miała miejsce 1700 lat temu. W roku 306 umiera cesarz Konstancjusz Chlorus, namaszczając na swego następcę swego syna Konstantyna, który do historii przeszedł pod imieniem Konstantyna Wielkiego. Młody cesarz (w chwili objęcia tronu miał 24 lata) zyskał poparcie legionów stacjonujących w Brytanii. W tym samym mniej więcej czasie rzymski plebs oraz pretorianie obwołali cesarzem Maksencjusza. Obaj mężowie przez kilka lat wiedli spór o prawo do tytułu cesarskiego. Wszystko wskazywało na to, że zbrojna konfrontacja jest tylko kwestią czasu. Doszło do niej w końcu w roku 312, a jej punktem kulminacyjnym miała stać się potyczka stoczona 28 października 312 r., nieopodal Rzymu, przy Moście Mulwijskim (wł. Ponte Milvio, łac. Pons Milvius), łączącym brzegi rzeki Tybr. Tuż przed potyczką, w samo południe, cesarz Konstantyn miał wizję świetlistego krzyża i znajdującego się pod nim napisu: In hoc signo vinces, co w wolnym tłumaczeniu oznacza Pod tym znakiem zwyciężysz. Potyczka zakończyła się klęską Maksencjusza, który podczas niej utonął w Tybrze.
Po zakończeniu bitwy Konstantyn rozpoczął poszukiwania nieznanego bóstwa, które pomogło mu w zwycięstwie nad wrogiem. Wkrótce odkrył, że znakiem krzyża posługuje się mało znana sekta chrześcijan. Wezwał więc do siebie ich przywódcę, którym w owym czasie był niejaki Miltiades (jeszcze nie tytułował się papieżem, lecz sprawował taką funkcję, jak dzisiejszy papież). Cesarz w dowód wdzięczności darował Miltiadesowi wiele dóbr w Rzymie oraz okolicach, a także nakazał wybudowanie na nich okazałych świątyń. W ten sposób, z jego polecenia, powstały bazyliki na wzgórzach Lateran (pod wezwaniem Świętych Janów) i Watykan (Św. Piotra) oraz poza murami Rzymu (Św. Pawła za Murami). Ponadto w roku 313 Konstantyn wydał w Mediolanie edykt (zwany dlatego mediolańskim) kończący wszelkie prześladowania chrześcijan oraz wyznawców innych religii i wprowadzający w cesarstwie Rzymskim całkowitą wolność wyznania. Sam cesarz oraz jego matka Helena (a szczególnie ona - została później świętą) stali się żarliwymi wyznawcami religii chrześcijańskiej.
Przypadająca wkrótce (28 października 2012 r.) okrągła 1700 rocznica bitwy pod Mostem Mulwijskim stała się w Watykanie powodem do emisji okolicznościowego bloku upamiętniającego to wydarzenie. Jako temat bloku wybrano obraz znany jako Bitwa pod Mostem Mulwijskim, przechowywany obecnie w Sali Konstantyna w Muzeach Watykańskich. Wykonanie obrazu zlecił Raffaellowi Sanzio papież Leon X w roku 1517. Artysta wprawdzie rozpoczął tworzenie dzieła, jednak z powodu nawału prac stało się to na krótko przed jego przedwczesną śmiercią w 1520 r. W efekcie obraz został ukończony przez ucznia Raffaella - Giulio Romano.



Data wydania: 13.IX.
Liczba walorów: 1
Nominał: 4,40 EUR
Format znaczka: 40 x 30 mm
Ząbkowanie: 14,3 x 14,3
Format bloku: 100 x 75 mm
Typ druku: offset
Drukarnia: Joh. Enschedé (Holandia)
Max. nakład: 70 000 szt.
Wydanie z okazji: 1700. rocznica bitwy pod Mostem Mulwijskim

A oto jak wygląda obecnie wejście na Most Mulwijski:


... oraz sam most:
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2012 21:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Św. Helena, matka cesarza, znana jest w hagiografii przede wszystkim jako odkrywczyni Krzyża Pańskiego. Indiana Jones w pierwszych wiekach n.e. Wink Zorganizowała ekspedycję i dzięki pomocy niejakiego Judasza (po ochrzczeniu zwany Kyriakos, późniejszy biskup Jerozolimy) oraz biskupa Makarego udało jej się znaleźć i wykopać ... no właśnie - wszystkie 3 krzyże. Nasza trójka wpadła na pewien pomysł i zanieśli drzewce do ciężko chorej kobiety. Zmruszałe drzewa (odkrycia dokonano parę stuleci po narodzinach Chrystusa) przykładali do owej kobiety - pierwsze dwa nie wykazały się niczym nadzwyczajnym. Po dotknięciu trzecim drzewcem - kobieta cudownie ozdrowiała. Uznano je za Krzyż Pański i podzielono go później na trzy części dla 3 głównych ośrodków chrześcijaństwa: Jerozolima, Rzym i Konstantynopol. Oczywiście rozdrabniano je później na mniejsze kawałki. W Polsce relikwie można czcić w paru miejscach, najbardziej znany jest klasztor na Świętym Krzyżu (świętokrzyskie). Relikwia była też w Lublinie, lecz została skradziona i nie odnaleziona po dziś dzień.
Dobrej nocy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
elka26



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warmia

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2012 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rocznica tej bitwy powinna znaleźć się na pierwszym miejscu w dzisiejszych wiadomościach, gdyż jej znaczenie dla dalszych dziejów Europy jest wręcz fundamentalne. Podobnie jak bitwa pod Poitiers w 732 gdy Karol Młot zatrzymał pochód wojsk muzułmańskich, także nalezy do tych bardziej zapomnianych.

Nie bardzo ma to związek z filatelistyką, ale aby uzupełnić informacje o tym wydarzeniu zacytuję fragment z "Historii Kościoła" Sokratesa Scholastyka żyjącego w latach ok. 380 - 450, a więc niewiele później niż opisane wydarzenie. Oto jak opisał to wydarzenie:

"... cesarz Konstantyn, gorąco pragnął wybawić Rzymian z więzów jego niewoli i natychmiast zaczął nad tym myśleć, w jaki sposób obalić tyrana. Pochłonięty tak niezmierną troską, zaczął jednocześnie rozważać, którego boga ma wezwać na pomoc w walce. Przyszło mu tedy na myśl, że stronnicy Dioklecjana wyznający bogów helleńskich, nie doznali żadnej od nich pomocy. Doszedł także do wniosku, że ojciec jego, Konstancjusz, porzuciwszy wierzenia helleńskie, szczęśliwszy odtąd był w życiu. Otóż kiedy tak przeciwne myśli zaprzątały jego uwagę, i właśnie odbywał z wojskiem jakiś przemarsz, miał widzenie, cudowne ponad wszelki wyraz. Kiedy slońce zeszło już z południa i dzień począł się chylić ku zachodowi, ujrzał na niebie słup światła w kształcie krzyża, a na nim napis głoszący: w tym zwyciężaj. Zaniepokoił cesarza ten znak z nieba, toteż prawie nie wierząc własnym oczom zapytał obecnych, czy oni także widzą to samo. Gdy zaś zgodnie orzekli, że widzą, pokrzepił się w duchu władca tą Boską i godną podziwu wizją. A kiedy zapadła już noc głęboka, zobaczył we śnie Chrystusa i otrzymał od Niego polecenie, aby sporządził znak na wzór widzianego na niebie i posługiwał się nim jako symbolem pewnego tryumfu nad wrogiem. Idąc za głosem tej przepowiedni Konstantyn nakazuje sporządzić bojowy znak legionowy z wyobrażeniem krzyża, który aż po dziś dzień przechowywany jest w pałacu cesarskim. Z większym zapałem przystępuje teraz do działania. Natarłszy na wroga pod murami Rzymu, w pobliżu tak zwanego Mostu Mulwijskiego, zwycięża, a Maksencjusz ginie w nurtach rzeki." Tak pisze Sokrates Scholastyk ks. I, rozdz. 2 - tłumaczenie polskie S. Kazikowski, wyd. PAX Warszawa 1986 s. 60-61.

Sokrates przytoczył ten opis cytując wcześniejsze dzieło historyka Euzebiusza z Cezarei , "Zywot Konstantyna" II, 28-32. Dzieło to także jest przetłumaczona na j. polski. Niestety, nie mam w tej chwili dostępu do tego tekstu, ale mam nadzieję że także i tekst Sokratesa Scholastyka wiernie oddaje klimat tamtej, jakże odległej epoki. No i przepraszam za ten mało filatelistyczny wpis Smile))
Chociaż na tej rumuńskiej całości z 1999 r. możemy podziwiać podobiznę Konstantyna Wielkiego:


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Mar 2007
Posty: 799
Skąd: Mikołów

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2012 23:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za ubogacenie wątku. Wszystkie wtrącenia mile widziane Smile
Tak, Bitwa Mulwijska jest zapomniana, chociaż to ona zapoczątkowała nową erę w dziejach Europy - erę chrześcijaństwa. Formalnie to dzięki temu cesarzowi Europa wyrosła na takich a nie innych wartościach - choć dziś tak często lekceważonych czy wręcz celowo niwelowanych (na przekór "ojcom założycielom" Unii Europejskiej - sic!).
Dokończę jeszcze wątek wrześniowych nowości póki jeszcze mamy wrzesień Wink


Data wydania: 13.IX.
Liczba znaczków: 1
Nominał: 0,75 EUR
Format: 30,5x31,1 mm
Ząbkowanie: 14
Liczba sztuk w arkuszu: 6
Format arkusza: 118x116 mm
Typ druku: offset
Drukarnia: Printex (Malta)
Max. nakład: 1.200.000 szt.
Wydanie z okazji: Setnej rocznicy urodzin Jana Pawła I.
Opis:
Albino Luciani urodził się 17.X.1912 w biednej rodzinie. Ojciec był zagorzałym antyklerykałem jeżdżącym sezonowo do pracy do Szwajcarii, matka - żarliwa katoliczka. To właśnie ona i miejscowy ksiądz najbardziej ukształtowali przyszłego papieża. W wieku 11 lat otrzymał zgodę ojca na pójście do seminarium, co wywołało u Albina niemałe zaskoczenie. Ukończył rzymski Uniwersytet Gregoriański z tytułem doktora teologii. W '58 r. papież Jan XXIII wyświęcił go na biskupa Vittorio Veneto. Posługę sprawował bardzo skromnie: poruszał się na rowerze lub jeździł starym samochodem, zamieszkał w surowych warunkach na zamku w San Marino, chodził do dentysty, witał się z ludźmi jak sąsiad, nosił pocerowaną sutannę. Bez zapowiedzi odwiedzał kalekich i bezdomnych. 26.VIII.1978 konklawe po śmierci Pawła VI, wybiera go na papieża.


Mi732-735 (1978). Papież Jan Paweł I.

Przez szacunek dla swoich dwóch poprzedników - wspomnianych Pawła VI i Jana XXIII - przybiera imię Jan Paweł I. Jego dewizą było hasło "pokora". Pontyfikat był bardzo krótki jednakże do dnia dzisiejszego budzący emocje ze względu na różne teorie spiskowe związane z jego śmiercią czy też innymi wydarzeniami, np. śmiercią Nikodema. Nikodem był metropolitą leningradzkim który przyjechał na pogrzeb Pawła VI zostając również na konklawe. Podczas audiencji już u Jana Pawła I, Nikodem umarł na zawał serca dosłownie na rękach papieża. Niewiele dni później, 28.IX.2012, umiera i Jan Paweł I.


Mi729-731. Znaczki okolicznościowe z okresu sediswakancji.

Wg jednej z relacji, martwego papieża znalazła w jego łóżku zakonnica. Obok leżały niedokończone notatki i zapalona lampa przy łóżku. Wg znanego nam dr. Buzonettiego, papież zmarł poprzedniego dnia ok. 23.00. Nie przeprowadzono sekcji zwłok, co przełożyło się na spotęgowanie teorii spiskowych. Wg jednych z ostatnich relacji, w 2003 roku, dziennik "La Stampa" napisał powołując się na bliżej nieokreślone źródło w Watykanie, iż papież mógł umrzeć z przedawkowania leków, które jakoby miał zażyć przed snem (choroba serca). W medialnym zgiełku tamtych lat, mało kto zwrócił uwagę, że dzień przed śmiercią papież dwukrotnie zasłabł.
Jego pontyfikat trwał niezwykle - 33 dni. Liczba zastanawiająca, biorąc pod uwagę liczbę lat ziemskigo żywota Pana Jezusa. Może tak musiało się to zakończyć, aby mogła się zacząć nowa epoka, epoka Jana Pawła II ?
Niezwykle interesujący czy raczej zadziwiający jest inny fakt, który wydarzył się wieczorem 28 września, a związany był z kard. Wojtyłą. Obchodził on tego dnia 20-lecie sakry biskupiej. O godz. 18.00 odprawił Mszę św. w katedrze Wawelskiej, przy krzyżu Królowej Jadwigi. Uczestnicy tej Eucharystii opowiadają, że kardynał wyglądał na bardzo cierpiącego, był blady i niezwykle skupiony. Zachowywał się, jakby był nieobecny, a przecież na Mszy św. zgromadziło się wielu jego bliskich przyjaciół. Później udał się na spotkanie do swoich przyjaciół świeckich, do domu prof. Gabriela Turowskiego. Zaplanowano, że wszyscy goście będą do godz. 23.00. Tymczasem kard. Wojtyła zaczął się niespodziewanie żegnać dwie godziny wcześniej, co więcej, dziękował każdemu za wspólne "kajakowanie", spędzane razem wakacje. Było to dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem, nigdy bowiem tak gorąco tego nie czynił. Wróciwszy do Pałacu Arcybiskupiego, kard. Wojtyła udał się do kaplicy i modlił się długo, leżąc krzyżem na posadzce. W tym właśnie czasie umierał samotnie Jan Paweł I. Czyżby to był to najbardziej właściwy moment przekazywania przez Ducha Świętego sukcesji apostolskiej?

Inna ciekawostka z jego króciutkiego pontyfikatu: brat Jana Pawła I Edouardo Luciani utrzymuje, że podczas spotkania z s. Łucją w Fatimie w marcu 1978 r. kard. Luciani dowiedział się, że na krótki czas zostanie wybrany papieżem. Natomiast były sekretarz Jana Pawła I, obecnie irlandzki arcybiskup John Magee powiedział, że Ojciec Święty zwierzył mu się, że wkrótce umrze, a po nim zostanie wybrany na papieża kardynał, który podczas ostatniego konklawe siedział naprzeciw niego. Tym kardynałem był Karol Wojtyła.

Bez względu na okoliczności, obecnie toczy się proces beatyfikacyjny w diecezji Belluna, w której urodził się Albino Luciani. Pomimo krótkiego pontyfikatu, zapadł ludziom na stałe w pamięci przez ... uśmiechy. Do tego stopnia, iż przylgnęła do niego etykietka "papa del sorriso" - "Uśmiechnięty Papież". Miał zdolności pisarskie. Wielokrotnie powtarzał, iż gdyby nie został papieżem, to zostałby dziennikarzem. Będąc kardynałem, pisał szereg artykułów w których poruszał ówczesne problemy, adresując je do znanych postaci z historii i literatury (np. Pinokia Smile ). Po resztę informacji i zdjęć zapraszam na stronę
http://www.fondazionepapaluciani.de/albino_luciani/
poświęconą Janowi Pawłowi I.
Amen.


Mi753 (1979). Herb Jana Pawła I: złoty Lew - symbol św. Marka, klucze piotrowe, tiara papieska.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Voyteck
Administrator


Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 874

PostWysłany: Nie Wrz 30, 2012 09:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Św. Helena, matka cesarza, znana jest w hagiografii przede wszystkim jako odkrywczyni Krzyża Pańskiego. Indiana Jones w pierwszych wiekach n.e. Wink Zorganizowała ekspedycję i dzięki pomocy niejakiego Judasza (po ochrzczeniu zwany Kyriakos, późniejszy biskup Jerozolimy) oraz biskupa Makarego udało jej się znaleźć i wykopać ... no właśnie - wszystkie 3 krzyże.

I nie tylko. Święta Helena odnalazła i sprowadziła do Rzymu również schody z pałacu Piłata, po których szedł Chrystus udający się na sąd oraz gwoździe, którymi przybito Jezusa do krzyża. Ponadto za jej sprawą powstały w Ziemi Świętej 3 bazyliki: Narodzenia Pańskiego w Betlejem, Świętego Krzyża na Golgocie oraz Wniebowstąpienia na Górze Oliwnej.

elka26 napisał:
Rocznica tej bitwy powinna znaleźć się na pierwszym miejscu w dzisiejszych wiadomościach, gdyż jej znaczenie dla dalszych dziejów Europy jest wręcz fundamentalne.

Ciekawe, czy jeszcze któraś z poczt będzie pamiętała o tej rocznicy ? Do jej upływu pozostało jeszcze 28 dni, więc ktoś nas może mile zaskoczy ...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Filatelistów Polskich Strona Główna -> Nowości (nie tylko polskie) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme Retred created by JR9 for stylerbb.net